Strona główna
Aktualności
O Izbie
Ośrodek Informacyjno
Edukacyjny
Prawo
Konsultanci i opinie
Uchwały
Komisje i zespoły
Pielęgniarki i Położne w UE
Konferencje
Szkolenia
Praca
Konkursy
Biuletyn
Biblioteka
Nowości wydawnicze
Linki
Ubezpieczenia
Kontakt


Biuletyn informacyjny OIPiP


Listopad-Grudzień 2006r.

Anna Głowacka
Pielęgniarka oddziałowa Hospicjum Pallium Poznań
Pielęgniarstwo w opiece paliatywnej


Życie to stan trwający od poczęcia do śmierci. W czasie tym nasze zdrowie zmienia się i bywa, że jesteśmy narażeni na śmierć. Ostatnie chwile życia nie są łatwe do określenia. Powszechne rozumienie śmierci, to brak oznak życia - zatrzymanie akcji serca, brak oddechu, niereagu-jące na światło źrenice.
Niektóre małe społeczności [np. ludy Indonezji] pojęcie śmierci rozumieją szeroko. Za osobę zmarłą uważają człowieka w stanie śpiączki lub wielotygodniowej gorączki.
Społeczeństwa zachodnie uważają śmierć i umieranie za trudny do wyznaczenia moment. Ten stan można by określić, jako nieustanne życie aż do śmierci.
W nowoczesnym, cywilizowanym społeczeństwie nadal jednak problem śmierci i jej nieuchronności jest pomijany, głęboko ukrywany. Rytuały żałobne ulegają zminimalizowaniu. Wygasa tradycja czuwania przy umierającym, żegnania ze zmarłym.
Śmierć, jednak nie chce umrzeć.
Świadomość istnienia śmierci wzmaga się w stanie ciężkiej nieuleczalnej choroby, jednak samo rozpoznanie jej terminalnego etapu nie musi oznaczać końca aktywnego życia człowieka.
Tak okres terminalny, jak i sam proces odchodzenia może mieć różny przebieg-czasem gwałtowny, a niekiedy spokojny rozłożony równomiernie w czasie. W jakim klimacie wówczas będzie płynęło życie człowieka, zależy to głównie od niego samego, ale także od otoczenia-od jego najbliższych i od zespołu profesjonalistów.
Światowa Organizacja Zdrowia w 1986r. Ustanawiając Kartę Ottawską, określiła trzy podstawowe warunki niezbędne dla utrzymania zdrowia, a w przełożeniu na realia opieki paliatywnej - dla zapewnienia zdrowej godnej śmierci: UMOŻLIWIANIE • POŚREDNICZENIE • WSPIERANIE
UMOŻLIWIANIE - umożliwienie pacjentom godnego funkcjonowania w chorobie i obliczu zbliżającej się śmierci. Zapewnienie im pełni życia aż do końca poprzez aktywny udział w opiece. Niezwykle istotnym jest pozostawienie choremu i jego bliskim niezależności i możliwości kontroli nad ich życiem. Aby osiągnąć ten stan należy umożliwić dostęp do profesjonalnego zespołu wspierającego.
Żyć w pełni aż do końca nie oznacza wypierania momentów smutku i rozpaczy - przy pomocy grona życzliwych i doświadczonych ludzi możliwe jest wspólne przeanalizowanie, przeżycie tych momentów i doświadczenie ich w kończącym się życiu.
POŚREDNICZENIE - pielęgniarki w opiece paliatywno-hospicyjnej pełnią kluczową rolę także w pośredniczeniu między opieką szpitalną a domową. Wspierają również opiekunów kontynuujących opiekę nad chorym w domu. Brak takiej łączności może spowodować, że wielu chorych umrze z dala od miejsca, które sobie wybrało.
Relacja między umierającym a pielęgniarką jest szczególna i cenna. Będąc adwokatem chorego i jego bliskich pielęgniarka powinna wykazywać profesjonalną wszechstronną wiedzę, wysokie umiejętności i specyficzną postawę moralną.
Stworzenie wspierającego środowiska w zaawansowanej fazie choroby powinno ułatwić choremu i rodzinie przejście przez ten ostatni etap życia. W czasie tym, aby był on spokojny i godny należy spełnić szczególne zadania.
Niezbędna jest wiedza, odwaga, szczególny rodzaj duchowości i pełna świadomość rangi zadania.
WSPIERANIE - orędowanie za chorym umierającym, wymaga obrony jego praw. Postawa taka kreowana przez zespół profesjonalistów może dodać siły choremu i jego bliskim . Nie każdy pacjent i jego środowisko są gotowi, aby udźwignąć ciężar choroby i świadomość zbliżającej się śmierci - wsparcie może być im niezbędne.
Zanim chory osiągnie ostatni etap życia dotknięty jest zaawansowanym stanem nieuleczalnej choroby.
W/g d-ra R.Twycrosa:,, jest to okres życia, kiedy dzień po dniu niesie nowe uciążliwe objawy".
Ten etap życia w chorobie może przebiegać z różnoraką dynamiką.
Może być tak, że chory czuje się źle i tak się dzieje od miesięcy lub tygodni. Stan chorego niewiele się zmienia - jest coraz gorzej, jednak zmiany, które zachodzą są rozłożone w czasie i daje to choremu i jego rodzinie możliwość „oswojenia się-"z sytuacją.
Jednak może się zdarzyć, że chory (pomimo zaawansowanego procesu chorobowego) czuje się dobrze, jednak niespodziewanie występuje kryzys - dochodzi do rozsiewu nowotworowego, stan chorego niemal z godziny na godzinę ulega diametralnemu pogorszeniu - np.: przerzuty do CUN, krwotok terminalny, złamania patologiczne, duszność terminalna. Wtedy jest to zawsze tragicznym zaskoczeniem - trudnym do zaakceptowania przez chorego i jego bliskich, i przekraczającym możliwości radzenia sobie w tej nowej sytuacji.
Zachowanie chorego ulega zmianie: -nasila się uczucie słabości
- występuje senność, także w ciągu dnia
- brakuje orientacji w czasie i sytuacji
- występują kłopoty z koncentracją
- chory przejawia brak zainteresowania otoczeniem, jedzeniem i piciem
- z coraz większym trudem przyjmuje leki doustne.
W tym etapie życia należy zweryfikować postępowanie terapeutyczne. W miarę możliwości podjąć próbę zdiagnozowa-nia istniejącego stanu, biologicznych perspektyw chorego, rozważyć cel terapeutyczny oraz korzyści i skutki uboczne ewentualnej terapii.
Problemy te, jeśli to możliwe, należy omówić z chorym i jego bliskimi, a decyzje o dalszym postępowaniu podjąć wspólnie. Najtrudniejsze decyzje dotyczące postępowania w zaawansowanej fazie choroby, to kwestie dotyczące:
- odżywiania, nawadniania
- tlenoterapii
- funkcjonowania przewodu pokarmowego i układu moczowego
- reanimacji
Rozmowy z rodziną na te tematy są bardzo skomplikowane i niekiedy nie w pełni efektywne. Zrozpaczona i bezsilna rodzina wielokrotnie uruchamia mechanizmy obronne wypierające rzeczywistość. Brak akceptacji stanu chorego, zbyt mało czasu na oswojenie się z tragiczną sytuacją wyzwala u rodzin naszych chorych poczucie niespełnienia wszystkich możliwości terapeutycznych.
Tylko serdeczna, cierpliwa postawa interdyscyplinarnego zespołu opiekującego się może ułatwić zrozpaczonej rodzinie zrozumienie sytuacji.
W ostatnich godzinach życia chorego występuje wiele nowych objawów somatycznych. U niektórych chorych niemal do końca zachowany jest kontakt logiczny i dzięki temu mogą oni sygnalizować werbalnie swoje dolegliwości. U znacznej grupy chorych kontakt polega na komunikacji niewerbalnej i jego skuteczność zależy od wrażliwości i umiejętności osób towarzyszących.
Charakterystyczne cechy dla okresu agonalnego to:
- zmiana rysów twarzy i zabarwienia skóry
- ochłodzenie ciała
- wilgotna skóra
- dysfunkcja wydzielnicza ukł. moczowego
- nieruchomość gałek ocznych
- brak reakcji źrenic na światło
- oddech Chein-Stokese a , zaleganie wydzieliny w drogach oddechowych
- przyspieszone, nitkowate tętno
- obniżone RR - z nieprawidłową dużą amplitudą
- gorączka nowotworowa
Wiele z tych objawów można złagodzić poprzez działanie farmakologiczne wspomagane delikatnymi zabiegami pielęgnacyjnymi. W postępowaniu należy pamiętać o:
- jak najmniejszej inwazyjności działań
- natychmiastowym łagodzeniu dyskomfortu
- skutecznym znoszeniu dolegliwości.
Postępowanie techniczne mające na celu niesienie ulgi u kresu życia byłoby tylko znikomą cząstką tego, co można ofiarować człowiekowi umierającemu. Najcenniejsze jest towarzyszenie - pełne ciepła spokoju i serdeczności. To dodawanie otuchy, poczucia bezpieczeństwa i nadziei. To także dyskretne wsparcie dla tych, którzy pozostają w bólu i żałobie.

Wyszukaj: